I od razu wali mi tak gadk jak katarynka, tylko oblizuje si jak po pyzach, i ju tak bez przerwy, rozebra tak, i na kolana przed ni, zgrabna, duga, po prostu pomniczek, i jaki w tej gadce zmylny, to by jej poczoch nie zdejmowa to by j w czapce futrzanej zostawi, ta sztuka dawno ju przesza, a on wypatruje drug, trzeci, czwart, swoj drog [#] 